Mniej kasy na promocję Olsztyna

Półtora miliona mniej na promocję Olsztyna!

W 2011 roku budżet na promocję Olsztyna będzie uszczuplony o półtora miliona złotych. Dyrektor promocji Urzędu Miasta Olsztyn szuka już pomocy w programach unijnych. Gdy następny rok będzie równie mało zasobny nie będzie łatwo wypromować Olsztyna przy Euro 2012.

W 2010 roku promocja miała do dyspozycji kwotę: 4 mln 925 tys. zł. Przybyło pomysłów i projektów, które mają sprawić, że nasze miasto stanie się jeszcze bardzie atrakcyjne, i… ubyło pieniędzy. I to sporo, bo w projekcie budżetu na ten rok na promocję zapisano zaledwie 3 mln 382 tys. zł.

mniej pieniędzy na promocję OlsztynaMniejsze nakłady na promocję to oszczędności oraz przesunięcie środków miedzy wydziałami. Odbędą się wszystkie cykliczne imprezy.

Wydział promocji będzie zabiegał o środki z różnych funduszy nie tylko europejskich na rozwój wielu projektów.

W tym roku damy sobie radę mówi dyrektor wydziału promocji jednak obawia się, że w przyszłym roku gdy budżet nie zostanie zwiększony może

być trudne wypromowanie Olsztyna i wpasowanie go w euro 2012 a to byłaby duża strata gdyby Olsztyn nie zarobił na euro.

A jest o co walczyć jeśli przeanalizujemy statystyki z innych krajów odnośnie liczby kibiców i turystów, która w tym czasie przetoczy się przez nasz kraj.

Tegoroczny budżet na promocję miasta będzie mniejszy o półtora miliona złotych. Szef ratuszowej promocji poszuka ratunku w programach unijnych. — Ale jeśli przyszły rok będzie podobny, to niełatwo będzie wypromować Olsztyn na Euro 2012 — mówi Maciej Rytczak.

Półtora miliona złotych mniej na promocję OlsztynaAutor: Grzegorz Czykwin

W ubiegłym roku budżet na promocję Olsztyna wynosił 4 mln 925 tys. zł. Przybyło pomysłów i projektów, które mają sprawić, że nasze miasto stanie się jeszcze bardzie atrakcyjne, i… ubyło pieniędzy. I to sporo, bo w projekcie budżetu na ten rok na promocję zapisano zaledwie 3 mln 382 tys. zł.

— Różnica jest tak ogromna, bo przekazaliśmy kilka zadań innym jednostkom ratuszowym — wyjaśnia Maciej Rytczak, dyrektor wydziału promocji w Urzędzie Miasta w Olsztynie. — Na przykład 100 tysięcy przekazaliśmy OSiR-owi na organizację regat o muszlę św. Jakuba, a pół miliona do Biura Sportu i Rekreacji, które te pieniądze przeznaczy na wsparcie drużyny AZS-u.

Rytczak dodaje jednak, że musiał dokonać kilku znaczących cięć w budżecie swojego wydziału.
— Czy to oznacza, że jakieś imprezy promocyjne się nie odbędą?
— Nie. Zresztą naszym zadaniem nie jest organizowanie imprez czy spotkań. Choć do tej pory i tak bywało. My mamy je promować — zaznacza Rytczak. — Jedyną imprezą, którą w tym roku przygotujemy, będzie III Jarmark Warmiński.
— Czyli mimo oszczędności nie jest on zagrożony?
— Absolutnie nie. Pieniądze na jarmark pochodzą głównie z projektu unijnego, który napisaliśmy w ubiegłym roku. I w projektach unijnych będziemy szukali ratunku również na ten rok.

Ratuszowa promocja zabiega m.in. o środki z programów współpracy transgranicznej. Pieniądze mają być przeznaczone na promocję olsztyńskiego planetarium i astrolabium (czyli mobilnego obserwatorium i planetarium) czy na aleję kosmonautów.

Pewne nadzieje wydział promocji pokłada też we wniosku, jaki przedstawili prezydentowi miasta radni z komisji kultury, turystyki i promocji. — Wystąpiliśmy do prezydenta o dodatkowe pieniądze m.in. na organizacje pozarządowe, miejskie biblioteki i teatr — mówi Konrad Lenkiewicz, przewodniczący komisji kultury.

— Liczymy, że w trakcie roku zostaną pieniądze z niektórych przedsięwzięć zapisanych w budżecie. Zawsze tak się dzieje, że pewne inwestycje „spadają” i nasza w tym głowa, by dopilnować, aby oszczędności zostały przekazane na wspomniane cele.

Ratuszowa promocja mogłaby wówczas liczyć na pieniądze na organizacje pozarządowe. — Bo w projekcie mamy zapisane jedynie 60 tys. zł na ten cel, a i one promują nas w kraju — mówi Maciej Rytczak.

Na składki członkowskie, np. w Stowarzyszeniu „Dom Warmiński” czy Polskie Zamki Gotyckie, zarezerwowano 154 tys. zł, a na współpracę za miastami partnerskimi — 200 tys. zł.

Na tzw. usługi promocyjne wydział będzie miał trochę ponad 900 tys. zł. Za te pieniądze wesprze m.in. Kortowiadę (50 tys. zł, w 2010 roku było to 200 tys. zł) i „Olsztyn. Aktywnie!” (200 tys. zł). Organizatorzy tegorocznej edycji Bruk Festiwalu mogą liczyć na 50 tys. zł. — Na promocję Olsztyna w telewizjach ogólnokrajowych będziemy mogli przeznaczyć 90 tysięcy. Na estetyzację miasta mamy 100 tysięcy — dodaje Rytczak.

Budżet promocyjny Olsztyna na tle miast o podobnej wielkości wypada dość dobrze. W Rzeszowie np. radni przyjęli uchwałę budżetową, w której na promocję przeznaczone jest ok. 2,75 mln zł. Trochę mniejszy od naszego miasta Płock w 2011 roku wyda na promocję 2 mln 145 tys. zł. — Jednak z drugiej strony jest Białystok, który na promocją wydaje około 15 mln zł. I dzięki temu billboardy tego miasta można spotkać w całym kraju — mówi Rytczak.

Ale, zdaniem szefa olsztyńskiej promocji, nie tegoroczne oszczędności budzą jego niepokój, a przyszłoroczny budżet podległego mu wydziału. — Jeśli wydatki na promocję się nie zwiększą, to nie wyobrażam sobie byśmy skutecznie wypromowali Olsztyn na Euro 2012 — przekonuje.
Uchwała budżetowa będzie głosowana 14 lutego.

Przeczytaj też:

  1. Były prezydent Olsztyna oskarżony Prokuratura w Białymstoku kończy trwające prawie trzy lata śledztwa wobec...
  2. Psy kwestują razem z orkiestrą w Olsztynie Olsztyn: nie tylko ludzie zbierają pieniądze dla chorych dzieci! Dziś...
  3. Obwodnicy nie oddamy Olsztyn walczy o obwodnicę! Naszemu zatłoczonemu miastu odebrano planowaną obwodnicę!...
  4. Ikea w Olsztynie Na pewno powstanie jednak miejsce nadal jest tajemnicą! Wiadomo, że...
  5. Mieszkania Olsztyn – będzie drożej Od stycznia wzrasta podatek VAT co to oznacza? Wzrost cen...